1.
Ok. Aby móc skorzystać z dobrodziejstw kulek trzeba je najpierw zebrać w jednym miejscu, co nie jest takie łatwe, bo kule mają tendencje do umiejscawiania się w różnych miejscach (każda osobno, rzecz jasna). Co znaczy tyle, że kule po każdym użyciu rozlatują się w różnych kierunkach i zmieniają w kamienie (tia, a potem szukaj po całym świecie 7 okrągłych kamulców). Znalazł się i na to sposób:
Primo- kule po upływie określonego czasu są znowu zdatne do użycia i wyglądają normalnie (czyli jak kryształowe piłki, a nie jakieś gupie kamienie).
Secundo- kule można w miarę łatwo znaleźć z pomocą pewnego milutkiego urządzenia, a mianowicie smoczego radaru [ obrazeek ] zbudowanego przez Bulmę, który wykrywa kule na wielką odległość.
2.
Aby aktywować moc kulek (czyli przywołać smoka, który to spełnia życzenia) należy znać zaklęcie, czyli coś w stylu "przybądź święty smoku" (skomplikowane, nie? :)   [Potem widoczny będzie fajowy spektakl z udziałem burzy, piorunów, czarnych chmur i oczywiście stumetrowego smoczyska zwiniętego jak jakiś węzeł]
3.
Gdy zjawi się smok następuje najlepsza część programu, czyli spełnianie wszelkich życzeń (ale nie mogą one wykraczać poza możliwości tego, który dane kule stworzył). Smok (zależy jaki) może spełnić jedno, dwa lub trzy życzenia.
Kule ziemskie spełniały z początku po jednym życzeniu, ale po połączeniu się Piccola z Kami-Samą, Dende zaciągnięty za Ziemię z Namek stał się nowym wszechmogącym tej niezwykle popularnej planety. Kule stworzone przez Dende'go spełniały po dwa życzenia.
Kule nameczańskie natomiast były bardzo hojne i spełniały po trzy życzenia.
4.
Liczyła się pierwsza wypowiedziana prośba nawet jakaś zachcianka rzucona na wiatr. Trzeba więc było uważać aby nie popełnić głupstwa jak biedny Pilaf. Chłopak tak długo rozkoszował się myślą o panowaniu nad światem, że Oolong pierwszy wypowiedział życzenie, ratując naszą biedną planetkę od tego niebieskiego kurdupla. Aha... Oolong chciał dziewczęce majteczki, których potem używał jako czapki.
5.
Jest pewna istotna dość różnica pomiędzy kulami z Namek i z Ziemii jeżeli chodzi o zaklęcie:
Aby przywołać nameczańskiego smoczura trzeba wypowiedzieć życzenie po nameczańsku (to w sumie logiczne).
Najważniejszą z mocy kuleczek było oczywiście wskrzeszanie, ale tylko istot, które kopnęły w kalendarz z przyczyn nienaturalnych (znaczy się ktoś je zarąbał). Co by to było bez tego wskrzeszania. Nasi bohaterowie nie pojawialiby się na nowo tylko włóczyliby się po jakichś tam piekłach czy innych niebach i nie mieliby za dużo do roboty.
|