DBZ The Movie 1 - Dead Zone/Return My Gohan
Rok produkcji: n/a
[ ściągnij film - 24,47 MB ]
Treść
Historia zaczyna się ciekawie. Piccolo trenuje w górach, gdy nagle atakują go podejrzani wojownicy [w liczbie 4], są bardzo szybcy i za bardzo nie wiadomo co się dzieje. Chodzi im o zabicie Wszechmogącego. Ten ostatni z kolei podejrzewa co się święci...
 Potem po napisach i części muzycznej (Chala, head chala...) dochodzimy do właściwego momentu. Mały Gohan siedzi sobie przed domkiem i czyta książkę (aaa, on się uczy Biologii!! :). Goku w tym czasie kąpie się w rzece. Chichi woła Gohana na obiad, w momencie gdy zjawia się jej tatuś Ox King (znaczy Gyumao). Przywiózł on nowe książki dla wnuka (aaa!!! :o). Nagle Gyumao upada na ziemię i na scenę wkraczają cztery dziwne postacie (taa, to znajomi, którzy obili maskę Piccol'a).
Poszukują oni Smoczej Kuli, którą ma na czapce Gohan, i porywają małego (pobiwszy przy okazji Chichi, która próbowała obronić synka). Goku się spóźnia ale szybko rusza z odsieczą...
Tym, który ośmielił się zarąbać Kryształową Kulkę (razem z Gohanem) jest Garlic Jr.
Junior jest potomkiem dawnego wroga Wszechmogącego. Poszukuje Smoczych Kul aby stać się nieśmiertelnym...
Recenzje:
No cóż, co by tu napisać... film jest po prostu świetny. Jest to ocena całkowicie subiektywna gdyż w serii Z aż do pojawienia się Vejity najbardziej lubiłem właśnie Gohana (ale tylko Chibi Gohana, bo po Frieeza Saga stał się jakiś taki bez wyrazu, a jako dziecko odkręcał niezłe akcje).
Gohan robi dużo zamieszania np. sikając na ogoloną czachę Krillana. poza tym zjada 'specjalne alkoholowe jabłko'. Co jest dalej można chyba się domyślić. Pijany pięciolatek i do tego ma jakieś wizje.
Porządna walka jest tylko jedna (i kilka pomniejszych potyczek), ale fajowa i dynamiczna, pojawia się nawet Wszechmogący i trochę mąci ale wszystko jest na bardzo dobrym poziomie. Wady??? Jest za krótki a można się czepiać jeżeli chodzi o sens i spójność.
[ hmmm, jakiś tam mały i brzydki Garlic Junior zbiera kule i przywołuje smoka, a nikt tego nie zauważa... to trochę śmieszne ale jest do wybaczenia w pierwszym filmie tylko, że w następnych nikt się niczego nie nauczył i nasi bohaterowie 'zapominają' spojrzeć od czasu do czasu na radar czy ktoś akurat nie podpieprza im Smoczych Kul ]
9/10
Gusio a.k.a. AnD
Heh, jakby nie patrzeć chyba najlepszy film pełnometrażowy ze wszystkich "Zetek" [nuu, tyle, że troshku za krótki :] Film oglądałem kilka razy i jakbym mógł to bym kupił go sobie na DVD [ w sumie to mogę, ale z Ameryki to trochę drogo mnie wyjdzie :P ]. Jak jush wspomniał kolega wyżej w filmie najfajniejszy jest Gohan, zwłaszcza po zjedzeniu jabłushka [screen], choć można się z niego pośmiać [albo go popodziwiać]w całym filmie, gdyż akcja w większości obraca się wokół niego [w końcu to jego podpieprzyli Chichi...]
Walki w filmie nie jest nadzwyczaj dużo, ale ogólnie potyczki podobały mi się [Goku latał jeszcze ze swoim nyoi-staffem :]. Film reprezentuje się bardzo dobrze i jak chcecie coś ściągać to radziałbym właśnie ten film. każda minuta ssania wynagrodzi wam się obejrzeniem zajebistego specjala. Ocena zaniżona do 9 za sens :)
9/10
Eljot
[ Filmy Pełnometrażowe ]
|